Znowu mam dla Was trochę rekomendacyji muzycznyjych metalowyjich. Zapraszam.

1. Suremad - wydali niedawno nowy album "Memento Mori" i jest to dobre. Może nie tak wyśmienite, abym się zachwycał i mówi "on nom nom", ale to black metal bliski temu, co lubię, z odpowiednim poziomem agresji, wściekłości, blastowania, a jednocześnie próbują kombinować. Słychać też kiepską produkcję, ale znowu - nie tak kiepską, aby to przeszkadzało. Do tego są momenty, w których słychać Francję, mimo że to niemiecka kapela, a jak wiecie, lubię Francję w black metalu.

2. Necroligion, EP-ka "Necroligion" - o, Boziu. Brytyjski nowy black metal, ale dla panów to nie pierwszy zespół. Solidny black z małą ilością zwolnień tempa, ale też wokalem ociekającym agresją. A ten długi skrzek w "Spiritual Declension"... Wiem, że techniką fryscreamową nie jest to aż tak trudne, ale i tak rzadko się to słyszy w tym gatunku.

3. Krieg, album "The Black House" - rzadko boję się czy wzdrygam podczas słuchania muzyki, ale tutaj się to udało i nawet podskoczyłem na krześle, gdy wokalista zaczął się drzeć podczas, gdy pracowałem. Klimat niesamowity, uwypuklony przez specjalnie złą produkcję, z ciągłym niepokojem w postaci blastów i tumultu, którego dobrze nie słychać, ale wiemy, że tam jest. A sam Krieg to jedna z ważniejszych grup amerykańskiego black metalu, taki klasyk. Z innych płyt, które słuchałem, polecam jeszcze "Destruction Ritual", ale np. "Blue Miasma" mnie wynudziło.

4. Extirpation - niby nic takiego, bo kolejny black/thrash z wysokim wokalem (tym razem z Włoch). Ale jest w tej muzyce coś tak energicznego, żywego i prostolinijnego, że aż zacząłem podrygiwać na krześle i machać głową podczas słuchania, co mnie się naprawdę rzadko zdarza. Rewolucji tutaj nie ma, a i z tego nurtu znajdziecie dużo lepszych zespołów (choćby Hellripper), ale jest to po prostu dobre i chwyciło od razu

(1/2)

@muzykametalowa #muzyka #Metal #MetalPany #BlackMetal