Aktualizacja płytoteki:

Andrzej Korzyński - Akademia Pana Kleksa: ścieżka dźwiękowa, pozbawiona wprawdzie "Pożegnania z bajką" i innych piosenek, ale jest to instrumentalno-elektroniczne tło, zaś "Sen o Siedmiu Szklankach" to klasa sama w sobie.

Andrzej Korzyński - Wielki Szu: film uwielbiam (to połączenie dobrej sensacji wraz z peweksową kolorystyką i zepsutym PRL lat 80 jest niesamowite, bardziej "żywe" od pasteli 80s), książkę się wsuwa jednym tchem a ścieżka dźwiękowa, którą znam we fragmentach, zawsze wpadała w ucho (zwłaszcza motyw przewodni i "Do You Like Henky-Penky Love").

Skądinąd polecam muzykę Andrzeja Korzyńskiego, potrafi chwytać za serce, angażować a zarazem chce się do niej wracać. Aż dziw, że poza pasjonatami, jest tak mało znany.

Henryk Kuźniak - Seksmisja: Wielka nieznajoma. Film to jeden z najlepszych polskich filmów science fiction (a przy okazji nadal bardzo dobra komedia) zaś z muzyki kojarzę tylko sekwencję początkową.

Płyty wydane przez GAD Records, w starym, dobrym stylu: jewelcase z książeczką zawierającą opowieść zarówno o filmie jak i powstawaniu ścieżek dźwiękowych. To lubię.

Zamówione w sklepie Kultowe Nagrania: nie dość, że szybka dostawa, to w dodatku pieczałowicie zabezpieczone, zafoliowane a pomiędzy albumami włożony kartonik, co by się nie porysowały w transporcie.

@music
@electronicmusic
#soundtrack