Jeżeli ich używasz, to najpewniej planujesz zrobić coś, co koliduje z Twoim sumieniem:

  • Od czegoś trzeba być uzależnionym

  • Nie jest możliwe pozbycie się nałogu, możesz go tylko zastąpić innym nałogiem

  • Na coś trzeba umrzeć / od czegoś trzeba umrzeć

  • Jak my na tym nie zarobimy to i tak ktoś inny na tym zarobi

  • „W nadmiarze wszystko szkodzi, kwestią jest zachowanie umiaru” – słowa często poprzedzające niezachowanie umiaru

    Alternatywna wersja: „nawet woda w nadmiarze szkodzi, mam nie pić wody?”

  • „Wszystko jest dla ludzi” – często poprzedza spożycie rzeczy całkowicie niekompatybilnych z ludzkim układem pokarmowym lub rzeczy zaprojektowanych dokładnie tak, aby wykorzystywać podatności w ludziach

  • „Od wszystkiego się można uzależnić, nawet od zakupów. Mam zakupów też nie robić?”

  • „Przynajmniej nie zażywam <nazwa używki gorzej postrzeganej w społeczeństwie>”

  • „Mój ojciec/dziadek/wujek/znajomy też to zażywał i co, dożył 90-tki”

  • „Tyle lat to zażywam i co? I nadal żyję” <energiczne wymachiwanie rękami>

  • „Ja to robię odpowiedzialnie, nie uzależnię się”

  • „Jakby to naprawdę było szkodliwe to by tego w sklepach nie sprzedawali”

  • „Życie jest takie chujowe, trzeba mieć jakąś przyjemność w życiu”

  • „Robię to co inni” albo „Inni też to przecież robią”

  • „Czuję się fatalnie po tym, zrywam z tym gównem” (postanowienie trwa max dwa tygodnie, po czym za pomocą powyższych zdań obłuda wraca)

  • „Czasem musisz stracić kontrolę, to jest zdrowe, inaczej człowiek nie wytrzyma”